14.05.2009 - W "Ogródku Marysieńki" dzieci w różnym wieku tworzą jedną grupę
przedszkolaków.
W "Ogródku Marysieńki" dzieci w różnym wieku tworzą jedną grupę przedszko-laków.
Dobrze znamy swoje dzieci. Wiemy, które z nich nie potrafią jeszcze kontrolować
swoich emocji, które przechodzą przez okres buntu i negacji. Potrafimy też
podołać wy-buchom dziecięcego gniewu. Trzeba pamiętać, że rozwój każdego dziecka
to proces oso-bowy, który odbywa się stopniowo. Pokonujemy kolejne etapy krocząc
do przodu, ale jednocześnie stawiamy kilka kroków do tyłu.
Warto wiedzieć, że oprócz różnic wśród dzieci, każda grupa wiekowa posiada
sze-reg cech wspólnych. Czterolatek żywo interesuje się wszystkim, co go otacza
i cieszy się, kiedy poznaje nowe rzeczy z różnych dziedzin. Pięciolatek z
zainteresowaniem obserwuje świat i pyta o wszystko, co się wokół niego dzieje.
Sześciolatki potrafią zachwycać wigo-rem, energią, gotowością poznawania nowych
rzeczy. Poczucie rzeczywistości pięciolatka jest już znacznie rozwinięte i
zaczyna odróżniać rzeczywistość od fikcji. Lubi wspólnie bawić się w grupie,
potrafi dzielić się materiałami i rozumie zasady gry zespołowej. Jego myślenie
przestaje być egocentryczne, tak jak w latach poprzednich, coraz bardziej
zaczy-na liczyć się z innymi i brać pod uwagę ich punkt widzenia. Jest w stanie
zaplanować, wypracować, doprowadzić do końca jakiś projekt, często dostosowując
się do niego bądź nawet oceniając jego rezultat. Potrafi uprzedzić oraz
przewidzieć nowe okoliczności. Każdego dnia wykonuje samodzielnie coraz więcej
rzeczy i rozwiązuje problemy, jakie stawia przed nim życie.
Czterolatki czują się już często „duże” i „dorosłe”. Lubią, kiedy spoczywa na
nich odpowiedzialność i podoba im się opieka nad młodszymi dziećmi. W zabawach
przyswa-jają sobie role znane im z życia rodzinnego, powiązane z własnymi
doświadczeniami z dotychczasowych lat. „Planują” zabawę i przydzielają role oraz
różnorodne funkcje każ-demu uczestnikowi. Często mówią bez ustanku. Opowiadając
historie mieszają rzeczywi-stość z fikcją. Lubią opowiadania, zwłaszcza
fantastyczne. Często w zabawie odtwarzają je dodając jakieś nowe szczegóły.
Coraz bardziej pociąga ich lektura i pismo. Chcą po-znawać i badać litery.
Rozpoznają zapisane własne imiona. Odkrywają też liczby i ich za-stosowanie.
Język mówiony pięciolatka jest już prawdziwym środkiem przekazu. Dzieci mówią,
aby wyrazić swoje myśli, uczucia, opowiedzieć o tym, co je ciekawi a ich
opowieści są za każdym razem bogatsze o nowe szczegóły. Potrafią czekać na swoją
kolej a nawet odstąpić kolejkę. Wykazują chęć do nauki czytania i pisania.
Próbują własnego pisma i naśladują te, które napotykają wokół. Koordynacja
ruchów czterolatka jest już na tyle rozwinięta, że jest w stanie zapiąć się,
przelewać płyny, wsuwać przedmioty na swoje miejsce, nawlec igłę. Rozpoznaje
części twarzy, interesuje się swoim ciałem, rolą po-szczególnych jego części.
Odznacza się dużym poczuciem humoru. Pięciolatek rozróżnia kolory podstawowe.
Jest w okresie przejściowym między dzieciństwem a wiekiem szkolnym. Ważne jest
zachowanie równowagi między tym, co podlega kontroli a tym, co jest jedynie
zabawą. Pięciolatek zdaje sobie sprawę z istnienia niebezpieczeństwa. Rozumie
pojęcie czasu i zawsze łączy go z jakimś wydarzeniem. Ry-sunek postaci ludzkich
jest pełniejszy i bardziej proporcjonalny.
Pierwsze sześć lat życia to okres niezmiernie ważny. Zdolności u dziecka w dużej
mierze mogą być zaprzepaszczone, jeżeli nie znajdą właściwych bodźców, które
będą je pobudzały do rozwoju, bądź też nie będzie pracowało się nad nimi,. Nauka
u sześciolatka bazuje głównie na eksperymentowaniu i rozwijaniu umiejętności
manualnych. Dzieci lubią pomagać, zwłaszcza dorosłym, potrafią łapać małe piłki,
zapinać guziki, zamykać zamki błyskawiczne. Lubią rymowanki, piosenki,
zgadywanki, także te, które pozbawione są sensu. Cieszy ich, gdy bawią i
opiekują się młodszymi dziećmi. Potrzebują jasnych i stosowanych zasad
obowiązujących zarówno w przedszkolu jak i w domu. Potrafią wyko-nać aż do
trzech poleceń z rzędu. Rzeczy, które rodzice czy nauczyciele pochwalają bądź
nie, to rzeczy dobre lub złe.
Warto pamiętać, że podczas napadów złości i gniewu u przedszkolaków, dorosły
powinien:
- Kontynuować swoje zajęcia przez cały czas trwania wybuchu złości.
- Nie strofować, nie krzyczeć ani nie próbować robić tego, co robi dziecko.
Dorosły jest wzorem do naśladowania.
- Jeśli dziecko przerwało swoim wybuchem złości rozmowę dorosłych, należy
powrócić do rozmowy.
- Kiedy płacz dziecka ucichnie należy zaproponować zabawę lub wyjście na
spacer, tak jakby nic się nie stało.
- Dorosły nie powinien ustępować nawet choćby był bardzo zmęczony atakiem
złości dziecka.
- Należy wytłumaczyć dziecku, że otoczenie jest bardzo zmęczone jego krzykiem.
- Można zaprowadzić dziecko do drugiego otwartego pomieszczenia i postawić
sprawę jasno, iż będzie mogło wrócić, gdy się uspokoi.
- Trzeba wiedzieć, że w takiej sytuacji dziecko płacze, gdyż wie, że w ten
sposób najła-twiej mu będzie wymusić na dorosłym to, co chce.
- Dorosły powinien być stanowczy. Jego „nie” ma znaczyć „nie” nawet wtedy, gdy
są goście, gdy jest zmęczony lub jest poza domem.
Wybuchy złości znikną wraz z wiekiem, gdy dziecko od najmłodszych lat będzie
wdrażane do respektowania granic. Należy pamiętać, że choćby było nam przykro,
ustępowa-nie w takiej sytuacji nie jest wskazane. Kiedy dziecko zobaczy, że
nieugięcie trwamy w na-szym postępowaniu, natychmiast zrozumie, że swoim
zachowaniem nie tylko nic nie zyska, ale traci czas zabawy i radości. W ten
sposób pomagamy dziecku wydorośleć i jak najlepiej ukształtować jego osobowość a
sami będziemy przebywać w towarzystwie, w którym miło jest spędzać czas.
Edukacja dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych i ich integracja w grupie
przedszkolnej musi być prowadzona w sposób przemyślany. Dzieci nadruchliwe muszą
mieć spokojne miejsce do pracy - stosownie do potrzeb. Powinny siedzieć obok
innych dzieci, które dają pozytywny przykład. Zajęcia muszą być dobrze
zorganizowane i przewidywalne. W trakcie wykonywania pracy wskazane jest
odwoływanie się do różnych technik, aby przycią-gnąć uwagę dziecka. Modyfikowane
są propozycje dydaktyczne a dla dziecka nadruchliwego „mało” oznacza „dużo”.
W czasie realizacji programu „Ogródka Marysieńki” ćwiczenia wymagające ogromnego
skupienia mieszane są z takimi, które wymagają skupienia uwagi tylko w
niewielkim stopniu. Aby poprawić skupienie uwagi opartej na percepcji słuchowej,
nauczyciel odwołuje się do obrazu prostego bądź skomplikowanego. Podczas
czekania na swoją kolej wyznacza czynność ruchową bądź werbalną, może także
poprosić dziecko, aby skończyło czynność wcześniej podjętą, lecz niezakończoną.
W przedszkolu tworzymy każdego dnia grupy zadaniowe tak, aby zajęcia przebiegały
jak najlepiej i przyniosły największą korzyść edukacyjno-wychowawczą. Nauczyciel
uwzględnia preferencje dziecka, aby zaproponować ćwiczenia, które je najbardziej
zainteresują. Zapewnia częsty odpoczynek, chwali dziecko, kiedy uda mu się coś
osiągnąć, dodaje otuchy, kiedy popełni błąd. Proponuje zabawy, dzięki którym
dziecko zapamięta przedmioty znajdujące się w pobliżu, w tym własne rzeczy, aby
potem następnego dnia nie miało problemów z ich odnalezieniem. Określone
zadania, czynności mają swój czas i są wplecione w codzienny rytm przedszkolnego
życia.
Dla dzieci z różnymi problemami (w tym z problemami widzenia), nie istnieją
bariery w osiąganiu tego, co proponuje nauczyciel. Różnica tkwi w środkach
przekazu i metodyce, jaką należy zastosować. Oferujemy różne drogi komunikacji,
które działają na różne zmysły. Często węch (powonienie) badanie językiem i
opuszkami palców, są kluczowe w znalezieniu dróg do określenia tego, co nadaje
się do jedzenia, do zabawy lub tego, co może okazać się niebezpieczne.
W „Ogródku Marysieńki” sprzyjamy wszelkim formom ruchu, gdyż dzięki nim dziec-ko
rozwija swoje możliwości manipulacyjne. Niemożność widzenia nie stanowi
przeszkody w nawiązaniu więzi z ludźmi i przedmiotami z najbliższego otoczenia.
Konieczne jest jednak odwoływanie się do innych zmysłów, które mogą zastąpić
bark informacji wizualnej. Dziecko niewidome natrafia na ograniczenia jakościowe
i ilościowe w pozyskiwaniu informacji. Doro-sły dostarcza informacje i pomaga w
ich zbieraniu, kategoryzowaniu, interpretowaniu za po-średnictwem pozostałych
zmysłów, szczególnie słuchu i dotyku. Przedszkolak potrzebuje czasu, aby
zanalizować otrzymaną informację a więc i tempo nauczania dziecka niewidomego
jest wolniejsze. Swoją wiedzę uzyska ono za pośrednictwem informacji i wyjaśnień
dorosłego a także poprzez doświadczanie i samodzielne badanie dotykiem
przedmiotów.
Zwracając się do dziecka należy zawsze używać jego imienia. Wzmacnia to kontakt
i redukuje poczucie odosobnienia. Dziecku niewidomemu trzeba wyjaśnić, co w
danej chwili się dzieje. To zredukuje strach przed nieznanym. Powinno dużo
spacerować, bo za sprawą ru-chu nabierze wyczucia przestrzennego. Trzeba uczyć
dziecko nazw przedmiotów i pozwolić badać je własnymi rękami. Pozwoli to na
uniezależnienie a dziecko pozna relacje przyczyno-wo-skutkowe swoich własnych
dokonań. Należy dziecku wyjaśnić jak powinno postępować w miejscach mu
nieznanych, opisywać miejsca, w których się znajduje a także te, które mija po
drodze. Dzięki temu będzie potrafiło łączyć informacje słuchowe, węchowe i
dotykowe. Brak kontaktu wzrokowego należy kompensować kontaktem fizycznym.
Dziecko powinno czuć się swobodnie słysząc głos i czując dotyk nauczyciela.
Przemyślana integracja dzieci o różnych potrzebach edukacyjnych jest
dobrodziej-stwem dla obu stron. W „Ogródku Marysieńki” staramy się tworzyć
warunki, aby żadne dzie-ci nie były izolowane.
wróć do aktualności